Donosiciel #13

Podglądacze, podglądajcie! .

Niespodzianka! Nowinki piątkowe, taki mały pakiecik… Nie spodziewaliście się, co? My też, ale są, są, choć z jakiegoś niezrozumiałego powodu aktywność na forum w czasie wakacji się zmniejszyła (niestety również Podglądaczy). Czyżby działo się też coś poza Alaranią? Niemożliwe! A może uczniowie i studenci postanowili jednak zacząć się uczyć? 😉 Odpoczywać oczywiście! Ale, ale… Nie po to my tu sieć szpiegowską rozpuszczamy, by obgadywać jakąś tam „rzeczywistość”. Przenieśmy się więc znowu do innego, ciekawszego świata, do drugiego wymiaru. 

Kochani! Sierpień ogłaszamy miesiącem miłości, syren i trytonów! Nie tylko zresztą, bo miłości na lądzie również się rodzą, ale spokojnie! Nie można przesłodzić, dlatego jest z nami również cotygodniowa dawka krwi, flaków, gniewu i intryg. Życzymy Wam miłego czytania! 

Danae 

„Ah, miłość — piękne i despotyczne uczucie. Szaleństwo, które nie wszyscy są w stanie zrozumieć. Nawet sen nie przynosi odpoczynku, bo gdy tylko zamkniesz oczy, miłość wypala je, zsyłając marzenia. Ani Rubinento, ani Kinalali nie są w stanie zapanować nad uczuciem, które śpiewa im pieśń nadziei na spotkanie. A wszystko za sprawą miłosnego liściku, który tryton wysłał kiedyś sławnemu poecie i tym samym rozkochał w sobie. Teraz oboje pragną odszukać siebie nawzajem, a los, choć kapryśny, zdaje się im sprzyjać. Przybywają do Danae i nieświadomi mijają się, nie mając pojęcia o własnej obecności. Tak blisko, a tak daleko. Kinalalemu nie pozostaje więc nic, poza recytacją wierszy i wzdychaniem do ukochanego z balkonu. Jego Rybce zaś przyjdzie się zmierzyć z „podejrzanie” miłym nieznajomym, który proponuje mu nocleg we własnym domu. Czy może to wieszczyć coś dobrego? I kiedy zakochani nareszcie się spotkają?” 

~H&K&S 

Serenaa 

„To jest historia o głowach. Występują one wtedy, kiedy ktoś opowie kiepski żart. Głowa za karę wylądowała w ognisku, choć znowu zabawianym wcale jeszcze to nie chodziło po głowie. W końcu Burek miał ich najpierw zawieźć do Serenaa’y, ale się wymigał — czego to człowiek nie zrobi, żeby nie pracować! Szkoda tylko, że konsekwencje tego lenistwa i braku dobrego poczucia humoru skończyły się rozerwaniem innego czerepu na kawałeczki — zabawki Wegi. Trzeba więc było poszukać kolejnej. Chętnych było wielu. Ktoś zaatakował ich w lesie. Potworowi z bagien się oberwało, kicia Lexi się wykazała, rzucając się na inną żywą czaszkę i wydrapując z niej oczy. Inne szybko przestały być już potrzebne, poza tą łucznika, który zranił trytona. Teraz to ona służy za zabawkę. Szkoda tylko, że jest taka przystojna. I szkoda, że po masakrze wokół dalej jest niebezpiecznie: strzały były zatrute. Niebezpieczny dym roznosi się wokół paleniska. Chyba trzeba uciekać.” 

~H&K&S 

„Wydawałoby się, że kąpiel oznaczać będzie chwilę odpoczynku dla kapitan Escrim i jej towarzysza w śledztwie, ale determinacja nie pozwala im zmarnować choćby sekundy na zbędne czynności. Kąpiel to część przebrania — skoro Salazar ma się udać do sędziny (ta od przesłuchań w samych szpilkach) w stroju porządnego, praworządnego obywatela, najpierw trzeba się pozbyć smrodu podziemi, który jednak nie tak łatwo usunąć, a na pewno nie z pamięci gwardzistki. W czasie kąpieli oboje rozmawiają więc na temat śledztwa, dochodząc do wniosku, że tunele mogą mieć znacznie dłuższą historię, a to należy zbadać. Dlatego trzeba a) podejrzeć kąpiącego się elfa b) przebrać go w ładniejsze ciuszki, bo to jest to, co kobiety lubią najbardziej c) wyruszyć w środku nocy do biblioteki d) zbić w bibliotece szybę, żeby strażnik musiał wezwać do zbadania sprawy straże – które rzecz jasna stoją mu przed nosem. Śledztwo trwa!” 

~H&K&S 

Opuszczone Królestwo 

Malthael, w trakcie poszukiwań sekretnego przejścia, mającego prowadzić do skarbu, natknął się na Llewallyna, który dość szybko oznajmił mu, że on i upadły anioł się znają! Malthael nie do końca w to uwierzył, jednak postanowił połączyć siły z panterołakiem, bo on także szukał skarbu. Później dołączyła do nich Primavera, będąca maie lasu, której świat dodatkowo ograniczał się wyłącznie do lasu, w którym została stworzona. Mężczyźni obiecali jej, że później pomogą jej wrócić do lasu i we trójkę weszli do jaskini, której wejście odkryli wcześniej. Wewnątrz natknęli się na wściekłe niedźwiedzie, niewielką grupę troglodytów, a także na podziemne jezioro. Będąc na jego drugim brzegu, usłyszeli też tajemniczy plusk, który raczej nie wróżył niczego dobrego… Czym jest stworzenie, które go wywołało? Na co natknął się w dalszej części jaskini? Czy skarb jest prawdziwy? I na koniec: Czy Malthael odzyska wspomnienia i uwierzy Llewallynowi w to, że obaj się znają?” 

~Samiel 

„Mieliście kiedyś taką sytuację, kiedy dowiadywaliście się, że to, co wiecie o świecie, jest ledwie skrawkiem całkowitego obrazu? Bo młodej kowalce, Rakel Evans, zdarzyło się to już nie pierwszy raz. I jak zwykle ma ogromny mętlik w głowie. Najpierw ujrzała portal do Otchłani, później zaczęła słuchać opowieści o duchach i planie astralnym, które wydawały się przedtem tylko bajaniami i mitami, a przy okazji zobaczyła niespotykane jej dotychczas zastosowania magii. Dziewczyna już jest zmęczona, a cały świat jeszcze przed nią! A kto wie, może jeszcze tego samego dnia zobaczy bądź dowie się czegoś innego, równie obcego i nowego? Oby jej to nie wykończyło…” 

~H&K&S 

Efne 

„Wiadomo było, że nie ma szans na brak bury po ostatnim wybryku panienki Aureoli. Dziewczyna siedząc za murami swojej posiadłości, poszukuje wolności, ale na pewno nie dostanie jej od swojego ojca, który jest zdecydowanie niepocieszony tym, co stało się na jego wieczorku artystycznym. Nevaeh i Rianell uważają, że powinna ona być w tym wszystkim bardziej rozsądna, ale czy da się być rozsądnym, gdy chodzi o uczucia i emocje? Ta dwójka w szczególności powinna wiedzieć, że nie, wszak powoli tracą głowę przez siebie nawzajem.” 

~H&K&S 

Równina Maurat 

„Rabowanie na szlaku to ciekawa profesja. Wysokie ryzyko, ale wysokie zyski. Przecież na tych wszystkich handlarzach da się niemało zarobić! Gorzej tylko, gdy trafi się na kogoś, kto się odgryzie. Z nawiązką. Ta jedna grupa rzezimieszków z Maurat miała niestety pecha trafić na karawanę, którą prowadzi Vess Morietti, antypatyczny właściciel szkoły gladiatorów, generalnie menda. Ochrania ją Rufus, muskularny murzyn ze szkoły gladiatorów MORTIS, uzależniony od alkoholu pesymista, kosynier z mocnym sierpowym. Ci, których nie wykończył on, padli pod strzałami (i nie tylko) Kolindara, upiora uwięzionego w ludzkim ciele i niezdolnego do przetrwania bez niego. Jak muchy popadali nie tylko bandyci, ale cóż… Któż w szale bitwy patrzy, kto mu wlazł pod kosę?” 

~H&K&S 

Dalekie krainy 

„Morze Cieni już wkrótce może stać się Morzem Krwi. Kąpać się w niej będą ciała syren i trytonów, rozszarpywane na kawałki, pochłaniane przez głębiny, uśmiercone przez własną zawiść. Głębia — siedlisko wyrzutków i pechowców — szykuje się do rewolucji pod wodzą groźnej i pięknej Rheyaen, a jej ofiarami stać się mają mieszkańcy syreniego Królestwa, w którym wśród rządzących zasiada Ophelia. Koniec niesprawiedliwości! W Głębi woda wrze od żądzy zemsty, zaś wśród bronionych prawem czuć tylko niepewność i strach. Co będzie, kiedy naprzeciw siebie staną wojska dwóch sióstr, które niegdyś łączyła ogromna miłość? I czy wyjście na jaw prawdy o rudowłosej księżnej to tylko kwestia czasu? Wkrótce bracia staną przeciw braciom, a siostry przeciw siostrom.” 

~H&K&S 

I to już niestety wszystko w tym lekko spóźnionym (ale za to napisanym w pełni od serca!) wydaniu Donosiciela. Wyruszamy Was śledzić, podglądać i zbierać Wasze historyjki do następnego wydania. Piszcie dalej, dajcie się obserwować, kochajcie się i… Widzimy się za dwa tygodnie! 

Hashira, Kerhje i Satharin