Donosiciel #27

Wiecie, że nowe życie można rozpoczynać nie tylko od stycznia, a postanowienia noworoczne najlepiej podejmować po Nowym Roku? Wiecie, prawda? My to odkryłyśmy całkiem niedawno, choć zwiastuny NOWEGO domagającego się by zaistnieć pojawiały się już wcześniej. Niestety. Troszkę szkoda. Ale z drugiej strony zmiany są niezwykle ekscytujące! Wiemy to my – Hashira i Kerhje – i nie możemy się doczekać efektownego NOWEGO. A ono właśnie nadeszło.

Kochani, czas na zmianę warty, na przekazanie pióra i powiew świeżości. Na przekazanie władzy nad wścibskimi ptaszkami komuś innemu. Komuś, kogo dobrze znacie – z wątków, ale też z Donosiciela. Udzielały się tutaj często i robiły to z lekkością i entuzjazmem. Dlatego uznałyśmy, że w obliczu wymaganych zmian, będą one najlepszymi kandydatkami na… Nowe kronikarki! Przywitajcie cieplutko Kanę i Sanayę, które od tej pory będą Waszymi nowymi kronikarkami.

Życzymy Wam powodzenia, dziewczyny!

Hashira i Kerhje

Szepczący Las

,,W Szepczącym Lesie nowe początki nabrał wyjątkowo wielu wymiarów. Nowa jest znajomość Jorge i Nathanei, nowy jest zakon, do którego trafili, nowa jest też… Sama wampirzyca. Nate w wyniku wypadku straciła pamięć – ma teraz nowe imię i uczy się wszystkiego od nowa. Do tego stopnia, że śmiertelnik przekazuje jej jak to jest być wampirem! Jak dobrze, że miał już do czynienia z jej rasą… Czy jednak jego pomoc na pewno przyniesie dziewczynie pożytek? I… czy to na pewno dobry pomysł, by dać jej pić własną krew?”

~ KiS(s)

Turmalia

,,Czy shłyszhę choś o poczhątkach? Nieobeznany z Alaranią sunbaryjczyk służy swoją historią! I choć Mansun co prawda swoją pierwszą misję na kontynencie wykonał, już wezwany został do kolejnej… i to nie przez dowództwo, a przez malarkę twierdzącą, że jej przyjaciółka została porwana przez fioletową istotę! No to w drogę! Lecz kiedy zgrabnie zebrana ekipa ratunkowa (Optymista, Maruda, Nieśmiałek i Tragarz) wraz z alarańskimi kompanami (nieznającymi miasta Malarką i Tłumaczem) oraz osiołkiem (takim prawdziwym) przeszukują okolice Turmalii, spada na nich (dosłownie) nowy kłopot – Fringharn. Strażnik Doriatu, którego własna alarańska przygoda właśnie się rozpoczęła!”

~ KiS(s)

Fargoth

,,Nareszcie Fargoth! Lucien i Rakel dotarli na targi zbrojeniowe dość… okrężną drogą, bo prowadzącą przez Otchłań, ale co tam, najważniej, że dotarli w jednym kawałku! Udało im się nawet spotkać wśród tłumu uczestników targów swojego znajomego, Remy’ego, który zapisał całą trójkę do gry terenowej. Jednak to nie koniec, bo w Fargoth pojawił się jeszcze jeden stary znajomy. A nawet nie znajomy, więcej, rodzina! Rakel po odłączeniu się od pozostałej dwójki spotkała Gadriela, jednego z braci Luciena, a sam Lucien poznał nowe koleżanki, których zamiary nie były jednak dla nieprzyzwyczajonego do ludzkich zachowań demona jasne… Nic to jednak, nowi znajomi poczekają, gdyż teraz ważniejsi są ci starzy. Konkretniej Remy i to co mógł on mieć wspólnego z mamą Rakel.”

~ KiS(s)

Równina Drivii

,,Nowe towarzystwo Jona i Reinara jest z pewnością niecodzienne. W tunelach dawno opuszczonej kopalni (ale od niedawna zajętej przez Piekielnych), trafił na nich kamienny smok Sargybinis. Panowie mają problem z porozumieniem się i może nie do końca wiadomo co którym z nich kieruje, ale mimo to idą razem przed siebie. Nawet walczyli ramię w ramię z dziwnym podziemnym wijem – czyż nie jest to dobry początek do prawdziwej, męskiej przyjaźni?”

~ KiS(s)

,,Nowe. Nowe życie? Po latach spędzonych na ściganiu zdrajców, Eldrizze w końcu spotyka tego, na którym od zawsze najbardziej jej zależało. Salazar ratuje starą przyjaciółkę i już na wstępie styka swoje usta z jej… Po tym jak potrzebna była pierwsza pomoc. Szok, w jakim są oboje jest niczym bomba, która w każdej chwili może wybuchnąć. Czy Eldrizze bezwzględnie wymierzy sprawiedliwość mrocznemu elfowi jako zdrajcy rasy, czy też pozwoli sobie na sentyment do dawnej miłości?”

~ Kerhje

Hrabstwo Ascant-Flove

,,Vinny hrabią jest już jakiś czas, ale nigdy wcześniej nie zapraszał do pałacu swojej rodziny. Tej nie-ludzkiej. Creighton, były wampirzy arystokrata zjawia się mało chętnie w wielkiej posiadłości… ale czego nie zrobi się dla syna niedoszłej ukochanej. A Mimi, choć widziała już wielu krwiopijców na oczy, chyba doznała małego szoku, bo i duży on i mroczny i jakiś taki wampirzy… ale nie nie, to potulny dżentelmen. Dlatego po wejściu do środka wywołuje nocną panikę, gdy niezapowiedziany (Vinc, miałeś to zrobić!) staje na schodach zaskakując najbardziej rozpiszczaną z dam. No nic, wina i tak spada na hrabiego. I dlatego należy udać się do saloniku, żeby to zapić. Tylko… co pijają w towarzystwie wampir, dhampir i błogosławiona?”

~ KiS(s)

Pustynia Nanher

“Pustynie, choć z pozoru bezludne, nie są spokojnym obszarem. Świadczą o tym nie tylko złodzieje czający się w karawanserajach, ale również niepokojące zjawiska wrośnięte w samą strukturę piasków. Hashira i Seviron, pokrzepiwszy się nocą w oazie, wyruszają w dalszą drogę, za najbliższy cel obierając kapliczkę Krwawej Matki. Nieubłaganie zbliża się również czas, kiedy Kapłanka będzie musiała odprawić Rytuał Plecenia Snów. Na razie jednak na ich drodze staje tajemniczy, wypalony w wydmach krater i las kamiennych kolumn, przepełnionych magią. Z początku wydaje się, że są sami pośrodku czarnego jak noc rumowiska. Jednak czy aby na pewno? I jak mają się z niego wydostać, skoro czas i przestrzeń zaczynają płatać im figle?”

~ Hashira 

Nowa Aeria

,,Po rozstaniu z Mansunem i Vergilem demonica Sherreriwyrusza na nowe podboje! Oh, tylko nie nazywajcie jej demonicą. Naprawdę lepiej nie… mimo rogów i ogona jest przecież mroczną elfką! Nadal. Tylko sprawia wrażenie nieco chaotycznej i dosyć niebezpiecznej. Więc czy można mieć straży za złe, że zaczęła za nią podążać? Pewnie nie, tym bardziej, że chroniąc się przed ich natręctwem elfka wpadła herbaciarni, gdzie Vera, znana wszystkim skrzypaczka, szczęśliwie pomyliła ją z maie… teraz one mają o czym rozmawiać, a my o czym plotkować!”

~ KiS(s)

Tymczasem z perspektywy Very sytuacja wygląda tak: 

“Nowa Aeria po raz kolejny rozbrzmiała słodkimi dźwiękami zaczarowanych skrzypiec, ożywionych delikatnym dotykiem Very Claire Minovy. Widownia, choć nieliczna, zatonęła jak urzeczona nie tylko w uczcie porywających dźwięków, lecz również barw i kształt. Magia, która samoistnie wyrwała się z Sherreri, przeniosła słuchaczy pod iluzoryczne drzewo wiśni, rozkwitające tysiącami kwiatów. Z całą pewnością spektakl, choć krótki, na zawsze pozostanie w sercach wszystkich uczestników.”

~ Hashira 

Ekradon

,,Pierwsza podróż od dłuższego czasu – Iaskel odważył się opuścić swój zielarski sklepik w Kryształowym Królestwie i wybrać z Hessanem na bagna w poszukiwaniu składników; i opłaciło się, bo po drodze natknęli się na Sileę – optymistyczną driadę i jednocześnie znajomą zielarza. Jednak nim Iaskel zdążył sobie przedstawić tę dwójkę Hessan zniknął w tajemniczych okolicznościach oplątany przez czarne pasma zaklęcia. Cel wyprawy zmienił się tak samo jak skład niewielkiej drużyny – żeby dowiedzieć się czegoś o wypadku, elf i driada wyruszyli do Ekradonu. Ale tam czekała ich kolejna niespodzianka… czyżby ktoś potrzebował medyka?”

~ KiS(s)

Opuszczone Królestwo

“Tak blisko, a jednocześnie tak daleko! W zamian za pomoc z nękającymi ich rodzinę przestępcami, Brodie pokazują Vestrze, Cat, Lunie i Velathcie portal prowadzący z piwnicy prosto do Klasztoru Mrocznych Sekretów. To nieoczekiwane odkrycie sprawia, że serca kobiet zaczynają bić szybciej. Nagle znalazły się tylko o krok od uzyskania odpowiedzi na nurtujące je pytania! Muszą jednak powstrzymać entuzjazm do czasu, aż elfka przygotuje obiecany w zamian za pomoc artefakt. To dobra sposobność, żeby wymienić zasłyszane na temat Klasztoru plotki. A jest ich całkiem sporo…”

~ Hashira

“Diabeł w stodole, który wypłynął przy blinach jako temat do żartów, zaczyna przybierać coraz bardziej realistyczne kształty. Mariia, córka gospodarzy, opowiada (przy niewielkiej acz zdecydowanej pomocy Barabasza) o dziwnych zjawiskach, które miały miejsce we wsi przed kilkoma dniami. Zaginięcie przyjaciółki, spalone zboże, wycie w stodole… Pannica z pełnym przekonaniem przypisuje te sprawki siłom nieczystym, choć na ich bezpośredni temat nie chce pisnąć ani słowa. Wujcio zaczyna nabierać podejrzeń, że być może niewinna dziewuszka jest bezpośrednio zamieszana całą aferę. Wspólnie z Lasse i Tioyoą ruszają za Mariią, obejrzeć miejsca “wypadków”.”

~ Hashira

Burdana

,,To chyba nie tak miało wyglądać. W bajkach to elfki są księżniczkami, a centaury dzikusami z lasu, a tymczasem… U Nanirii Elenaela sytuacja ma się zgoła odwrotnie i to ona jest nieokrzesana, a on szlachetny. To chyba jednak mimo wszystko działa, bo jeszcze się nie pozabijali, a nawet spędzili tę burzową noc w jednym obozowisku, śpiąc a nie łypiąc na siebie nawzajem podejrzliwie. Choć nie byli tak do końca sami – był z nimi wszak kot Archibald, a jak wiadomo koty to bardzo magiczne istoty. Może dzięki niemu tych dwoje dogada się jeszcze lepiej!”

~ KiS(s)

Równina Magenar

,,Rosa spotykała ostatnio sporo nowych osób – tak to jest gdy po raz pierwszy opuści się swoją warownię. Ruszając z Nandan-Ther za swoim mistrzem widziała już wampira, palladyna, a teraz krasnoluda! Emigo służący za ochroniarza pewnemu arystokracie (to ten typ co uwielbia śpiewać tym głośniej im bardziej fałszuje) wpada na kotkę i jej towarzyszy na drodze powrotnej do miasta. A że przewodnik wziął im przed chwilą zniknął to Rosa może się wykazać! Tylko czy na pewno? Przegrawszy treningową walkę z krasnoludem dochodzi do wniosku, że chyba jednak przyda jej się więcej ćwiczeń.”

~ KiS(s)

Irassil

,,W Irrasil trwa święto przesilenia letniego, któremu towarzyszy kilka dni nieprzerwanej zabawy. Maximilaan dostał na ten okres kilka dni wolnego, których nie zamierzał spędzić w domu – podczas wyjścia z kolegami na piwo przypadkiem trafił na nieznajomą dziewczynę, Avellanę. I zupełny przypadek sprawił, że zostali we dwójkę wciągnięci do magicznej gry w szukanie złotych monet ukrytych w różnych rejonach miasta. Nagrody są kuszące, lecz na uczestników czekają liczne niespodzianki. Jakie? To przecież niespodzianka!”

~ KiS(s) 

Dalekie Krainy

,,Zawsze, zawsze tak musi być, prawda? Gdy tylko strudzeni podróżni mogą odpocząć i zamienić z kimś nowym kilka słów, znajdzie się jakiś nikczemnik gotowy wykorzystać nieuwagę. Pojawia się więc złodziej z tajemniczym pakunkiem owiniętym w chustę Ermidy, jest bohaterska próba złapania go przez ideał męskości – Rohana, są też oskarżenia i jest Kinalali. Ten jaśnieje wśród poirytowanych spokojem i troską. Jest i rudowłosy Nahír pewny, że dorośli ze wszystkim sobie poradzą. (Luzik-arbuzik, nikt nikogo nie morduje. A przynajmniej będzie co opowiadać.) Ostatecznie Ptaki pustyni wychodzą z kłótni bez szwanku, choć niestety również bez skradzionej chusty. Zyskują za to coś o wiele cenniejszego – do ich trupy dołącza Kinalali, urzeczony wielobarwnością artystów. Zaś Nahír ma plan, żeby wypytać go o przemianę w złoty pył. Swój plan, i wiele bardziej złowieszczy ma również Wadd, demon zaklęty w duszy chłopca, który zdecydowanie nie polubił poety.”

~ Hashira i Kerhje 

,,Na Morzu Cienia zerwał się sztorm. Taflę wody pokryją trupy marynarzy, ale to nic w porównaniu z tragedią rozgrywającą się kilka kilometrów pod wodą. Dwie siostry stoją po dwóch stronach wrogich armii. Rheyaen godzi się na pertraktacje, a Ophelia myśli, jak nie zostać nazwaną zdrajczynią przez ktorąkolwiek ze stron i odzyskać miłość siostry. Wydawałoby się, że jest szansa na pokojowe rozwiązanie, jednak nie sposób opanować żądnych zemsty wyrzutków. Nie czekając na powrót Rhey krwawa masakra zaćmiła umysły obu stron. Głębia ruszyła do boju. Zaczęło się.”

~ Kerhje

Słówko na koniec (i początek)

Tym wydaniem witamy Was, nasi drodzy Czytelnicy i dziękujemy zarówno Wam, jak i poprzednim Kronikarkom za zaufanie i możliwość tworzenia tej nietuzinkowej kroniki. Obiecujemy, że postaramy się plotkować o Was tak jak należy – z uporem i oddaniem sensacyjnym fantazjom! Grzecznie i gorąco prosimy też o wsparcie, zarówno w postaci komentarzy (będziemy sępić), jak i opinii, sugestii i oczywiście nowinek Waszego autorstwa! Śledźmy się nawzajem i przekazujmy nowinki z ust do ust! No, niekoniecznie dosłownie… Tak czy inaczej meldujemy się i do zobaczenia za dwa tygodnie w kolejnej części Donosiciela!

Kana i Sanaya 

,,Śledźmy się nawzajem…”