Donosiciel #69

Każdy ma swojego bzika

Każdy ma jakieś świra… To znaczy zainteresowania! Hobby! Coś przy czym lubi spędzać wolne chwile i na co wydawać ciężko zarobione rueny. Dla jednych to będą roślinki, dla innych książki, jeszcze innych gry, gotowanie, sport, podróże, dzierganie… I jeszcze wiele, wiele innych. Wszyscy, którzy to czytamy, możemy na liście swoich zainteresowań na pewno umieścić pisanie, czyż nie? I nasi bohaterowie również mają jakieś zainteresowania – czasami takie, których byśmy się po nich spodziewali, a czasami takie, które są zaskakujące. No i też takie, na które ma się sporo czasu i też takie, na które ledwo tego czasu starcza wśród przygód.

Adrion

Dżariel, Nuka i jego narzeczona Ahné mają za sobą całkiem przyjemny dzień, którego większość spędzili na zwiedzaniu Adrionu, podziwianiu parku i ogrodów, rozmowach o literaturze… Cała trójka zasługiwała na taki spokojny dzień spędzony w miłym towarzystwie. Zdecydowali się go zakończyć w karczmie, na kolacji, bo nikomu nie chciało się już gotować. Tam rzucona przypadkiem uwaga o tym jak Nuka dobrze zna Dżariela doprowadziła szybko do wspominek tego jakim rozrywkom oddawali się panowie w trakcie swojej podróży, choć chyba anioł wolałby zachować dla siebie przynajmniej część z tego, co się wtedy wydarzyło… Pijaństwo zdecydowanie nie znajdzie się na liście jego ulubionych rozrywek!”

~KiS(s)

Równiny Theryjskie

Mimo iż sytuacja niedawno była napięta, Ian zdaje się, że już o tym zapomniał i w najlepsze oddaje się zabawie jabłkiem, podczas gdy brat robi interesy ze Slavią. Kotołak niespecjalnie się tym przejmuje, bo on żyje po to, by się bawić, a o tymi nudnymi rzeczami zajmują się inni. Nawet uczestnictwo w ryzykownym skoku, który planowała czarodziejka by odzyskać swoją bezcenną księgę, to dla niego tylko igraszka. Może jednak przyda się Slavii w tym zadaniu? Przekonają się wkrótce, na razie jednak rozmowy i planowanie zostały odłożone na dzień następny, a czarodziejka zdecydowała się zostać u złodziei na noc. Nie wiedziała jednak, że zostanie zakwaterowana w pokoju Iana, który stanowi, cóż, klitkę, składzik na meble. Cóż, jakoś przeżyją, przecież to tylko jedna noc, a może dzięki tym poświęceniom Slavia odzyska swoją skradzioną własność.”

~KiS(s)

Ocean Jadeitów

“Rozdzielili się, aby zdobyć informacje. Każde z nich natknęło się na kogoś, z kim mogli porozmawiać i może nawet dowiedzieć się czegoś, jeśli rozmowa ta zostanie dobrze poprowadzona. Kelsier przyłączył się do dwójki znajomych panterołaków i pomógł im z łowieniem ryb, a oprócz tego zdobył też ładną perłę, a także informacje na temat miejsca, w którym może znajdować się Sanktuarium. Ijumara rozmawiała z Meorim, pełniącym w wiosce rolę szamana, który zdecydował się zabrać ją w miejsce, w którym miałaby ujrzeć ładny widok. Kvaser natomiast wywabił z ukrycia znajomą mu kotołaczkę. Czarodziej chciał wymienić lusterko za informacje na temat wyspy.”

~ Samiel

Równina Drivii

“Trzyosobowa drużyna, gdy już pozbyli się oddziału diabłów, udała się w dalszą drogę. Jonwyszedł na przód, choć niedługo po tym dogonili go Aki i razem z nim Sargybinis. Ten ostatni znów wdał się w rozmowę z dziwnym bytem, który słyszalny i widoczny był jedynie dla niego. Przez jakiś czas utrzymywali dobre tempo marszu, nie natknęli się nawet na żadne przeszkody – do momentu, w którym minęli ostatni zakręt, bo to właśnie za nim trafili na blokadę w postaci zniszczonego sufitu. Łowca dusz postanowił pozbyć się tego za pomocą magii – rozpuścił kamień, podniósł go (magią oczywiście) i ponownie utwardził. Mogli iść dalej, prosto na samo dno tuneli. Prosto do artefaktu, którego aurę magiczną Jonowi udawało się już wyczuwać.”

~ Samiel

Szlak Ziół

Mniszek, Strażnik Lasu, choć wydaje się, że czasu ma pod dostatkiem nie zdradził się Funci jeszcze z jakimś szczególnym dla niego zajęciem. Może rozmawianie ze zwierzętami? Nucenie? Obserwowanie przyrody? Sama młoda malarka za to nie trzymała w tajemnicy, że ma trochę artystycznych zainteresowań, choć możliwe, że nie wspomniała o fascynacji nauką i magią, co ostatnio chyba zaczęło u niej  przeważać. A w przeciwieństwie do przemienionego elfika wcale nie ma tak wiele czasu… odłóżmy to jednak na dalszy plan, skoro inne kłopoty zaprzątają w tej chwili naszych bohaterów – Funtka nadal nie odzyskała swojej ludzkiej formy, a co gorsza nadal przebywają w towarzystwie nierozgarniętego druida Tarjuana, którego głównym celem w życiu jest, zdawać by się mogło, robienie innym problemów. Nooo… być może nie celowo.”

~ KiS(s)

Trytonia

(Odnajdziecie w nowince Malfo, Janko, Rheyaen i Blakitę? Pojawiło się parę podpowiedzi ~)

Wygląda na to, że załoga słynnego kapitana Lockharta Tattersalla znanego jako “Dezerter” wypływa na wody Morza Cienia. Wśród trytońskich rybaków szerzy się jakaś dziwna pogłoska jakoby mieli transportować na pokładzie… Syrenę?! Czy kapitan i pierwszy oficer postradali zmysły? Co na to wszystko załoga? Mówi się także, o jakimś podejrzanym szlachcicu, który zatrzymał się w jednej z obskurnych karczm. Widziano go w obecności kapitana, a także… dziwnego stworzenia. Czyżby planował podróż pod banderą słynnego wilka morskiego, o którym krążą pogłoski, że żeglował już po wszystkich alarańskich wodach? Jednak to nie koniec trytońskich nowin. Niemałe widowisko sprawiła również grupka trzech zmiennokształtnych podróżników. Prości mieszkańcy nie przywykli do widoku tygrysa, niedzwiedzia i wilka poruszających się jak gdyby nigdy nic po obszarze doków. Co najdziwniejsze, wszystko wskazuje na to, że również oni dołączyli do załogi Pokusy. Jak potoczą się ich przygody? Jedno jest pewne, już niedługo usłyszymy pierwsze zwrotki szant o Kapitanie Dezerterze i szalonej załodze Pokusy…

~ Arnulf

Ekradon

“Taniec trwał, rozmowy również, choć te drugie w jakiś sposób potoczyły się tak, że Skowronek następny utwór wolała zatańczyć z kimś innym, a nie z Samielem. On natomiast, dopiero po tym zdarzeniu zaczął – siedząc przy barze i pijąc piwo – na spokojnie analizować sytuację i wtedy też domyślił się, co mogło pójść nie tak. Odbył też krótką rozmowę z barmanem, a później, gdy muzyka przestała grać, wrócił na parkiet. Para zabójców znów dała porwać się tańcu, choć teraz także nie robili tego w milczeniu.”

~ Samiel

Opuszczone Królestwo

Elliot jak na smoka przystało zbiera stare wydania… nie, wróć, Elliot jak to młodociany smok uwielbia się popisywać. Tak, ma też sporo zainteresowań związanych z naturą, polowaniem i bestiologią, ale nimi jeszcze się nie mógł pochwalić. Za to lotem artystycznym i używaniem magii jak najbardziej! Po tym popisie trafili zaś do pokoju Astrid i jej współlokatorki (oczywiście, że to ona ich zaprosiła), gdzie mogli wypić po łyku za pierwszy dzień na uczelni i udane pokazy. Czy przy okazji tego kameralnego spotkania młodzi rozgadają się i opowiedzą więcej o swoich hobby? Póki co Astrid i wampir Rimual nawiązali cienką nić porozumienia co do książek, jednak zainteresowania całej bandy nadal czekają na odkrycie.”

~ KiS(s)

Szczyty Fellarionu

“Tutaj pomyłki nie ma. Ci panowie mają powołania i trzymają się ich kurczowo jak porosty kory. Czy może lepiej powiedzieć – ściany i to ściany jaskinnej, gdyż Ezra jest badaczem takich właśnie form naturalnych. Zapalonym badaczem dodajmy. Udał się w końcu w centralną część łuski, by odkryć je wszystkie! Znaczy, bez pośpiechu, po kolei. Ale wszystkie! Xelliks natomiast, wesoły lisz podąża za wiedzą gdzie los i wskazówki mu każą. Teraz razem krążą po skalnym tunelu pełnym pajączków jedzących świecące grzyby… tu chyba jednak coś poszło nie tak.”

~ KiS(s)

Lawendowy Dwór

Rael na czas narzeczeństwa trafiła pod opiekę starej wdowy, uważanej w towarzystwie za szaloną kocią mamę. Panie znają się jednak tylko kilka godzin i niebianka już może stwierdzić, że chyba opinia na temat lady Kat jest przesadzona – to ciepła, energiczna kobieta kochająca zwierzęta, żadna dziwaczka. Obie panie mile spędzają czas na przejażdżce po parku wokół posiadłości, poznając nawzajem siebie i swoje przyzwyczajenia, poglądy, zainteresowania. Tymczasem Tristan został sam w Lawendowym Dworze, nie licząc oczywiście rodziny i dwóch rannych dziewczynek, które kilka dni wcześniej uratował po tym jak ich rodzina została brutalnie napadnięta w drodze. Czekają go zdecydowanie ciężkie chwile, bo tak jak młodsza z sióstr dochodzi do siebie w miarę dobrze, tak starsza (i bardziej świadoma tego co się z nimi dzieje) może stanowić dla niego nie lada wyzwanie.”

~KiS(s)

Revendor

U Camryn i Neretheala dzieje się stanowczo za dużo, by mogli myśleć o jakimkolwiek oddawaniu się przyjemnościom. Zresztą, o czym my w ogóle mówimy – ledwie siostra inkwizytora chciała pójść do ich domu, zamiast od razu biec do tajemniczych Wyciszonych i już wydarzyło się nieszczęście. Eksplozja! I to praktycznie identyczna do tej, w której zginął król… To może w sumie stanowić jakiś trop w ich śledztwie, jednak to chyba będzie musiało poczekać – maie została ranna w wybuchu, kawałek szkła wbił się w jej brzuch. Camryn musi sobie z tym poradzić, lecz póki co nikt nie kwapi się, by jej z tym pomóc – gapie, których poprosiła o pomoc, rozeszli się i nie wiadomo czy którykolwiek przejął się jej prośbami by pobiec po medyka…”

~KiS(s)